Rzeczywiście przyszedł w nocy...

Pierwsze śniegowe płatki, dźwięki mikołajowych dzwoneczków w oddali, pisane z wypiekami na twarzy dziecięce listy z prośbą o wymarzony prezent - to znaki zwiastujące Jego przybycie. Oczywiście chodzi o tak kochanego przez dzieci siwego staruszka - Świętego Mikołaja.

Wiadomo ze przychodzi w nocy gdy wszyscy śpią. Nasze przedszkolaki postanowiły poczekać i sprawdzić czy rzeczywiście przyjdzie. Na tę magiczną noc czekały cały rok. Już po raz szósty wieczorem 5 grudnia zaopatrzone w śpiwory, piżamy z dobrymi humorami dzielnie przybyły do przedszkola. Czas nocnego oczekiwania wypełniony był wykonywaniem przez dzieci zadań, które znajdowały się w listach pozostawionych przez Mikołaja. W świetle latarek szukały zagubionej w ogrodzie przedszkolnym skarpety Mikołaja. Z radością pokonywały tory przeszkód w salach przedszkolnych. Ostatnie zadanie polegało na wykonaniu portretu Mikołaja i zapamiętaniu jak nazywany jest w innych krajach świata. Wszystkie zdobyte punkty przyczepiliśmy do lampionu, który poszybował w niebo aby oświetlić mu drogę do naszego przedszkola. Po zabawach, tańcach i wspólnej kolacji przyszedł czas na odpoczynek. Słuchając czytanych bajek dzieci zapadały w spokojny sen z marzeniami i myślami czy na pewno Święty Mikołaj przyjdzie. Rzeczywiście przyszedł w nocy. Zadzwoniły dzwoneczki i w drzwiach pojawiła się znajoma postać w czerwonym płaszczu z worem pełnym prezentów. Św. Mikołaj nie zapomniał o dzieciach które nie spały w przedszkolu. Jakież to było przeżycie kiedy pojawił się pod przedszkolem w towarzystwie Pani Zimy. Nasz miły gość przywiózł dzieciom paczki i zabawki dla każdej grupy. Przy wspólnych tańcach i wesołej muzyce spędziliśmy niezapomniane chwile pełne niespodzianek i prezentów.

Czytany 1482 razy